Jak wyglądają wakacje z jogą

Image result for yoga retreat

Wakacje z jogą, czy też inaczej yoga retreats stają się coraz popularniejsze z każdym rokiem i cieszą się ogromną popularnością. Wybierać można nie tylko na jak długo, ale i gdzie, bo taki wyjazd w przystępnej cenie można znaleźć tak w Polsce, jak i za granicą. W tym roku po raz pierwszy spędziłam tydzień na takim właśnie wyjeździe i chętnie podzielę się z Wami jak to wyglądało. Zanim jednak przejdę "dziennika" to może odpowiem od razu - czy warto?

Z mojej strony odpowiedź na to może być tylko pozytywna. Nigdy nie spędziłam wakacji tak relaksujących i odstresowujących jak właśnie tydzień w górach, w lesie, z jogą i medytacją. Było to również częścią mojego kursu nauczycielskiego, jednak szybko zrozumiałam, że spędzić mogłabym tam znacznie więcej czasu i na pewno nie będzie to mój ostatni raz.

Niedziela, dzień pierwszy

Na miejsce przyjechałam około godziny 17. Dzisiejszy wieczór to kolacja i zapoznanie się ze wszystkimi uczestnikami. Miejsce wyglądało bajecznie. Zielone góry Beskidu Wyspowego były widoczne z placu przed domem, dookoła lasy i sady. Cisza, spokój i zdecydowanie lekkie powietrze. Kompleks składał się z 3 drewnianych budynkow przywołujących na myśl jedno słowo "sielanka". Skrzypiąca podłoga, okna z widokiem na góry, miejsce na ognisko i "salon" z gramofonem zorganizowany w przerobionej stodole.
Cała grupa liczyła 16 uczestników plus dwoje nauczycieli. To naprawdę magiczne uczucie, znaleźć się w takim miejscu z innymi ludźmi, zafiksowanymi na punkcie jogi.
Kolacja urzekła wszystkich domowymi przysmakami, ugotowanymi z wykorzystaniem lokalnych produktów.
Na wieczór omówiliśmy plan na najbliższy tydzień i wcześnie położyliśmy się spać.

Poniedziałek, dzień drugi

Nie wiem czy to z podekscytowania czy ze zniecierpliwienia, ale obudziłam się już o 5:30. Zajęcia miały zacząć się dopiero o 9, po śniadaniu, więc czasu było sporo. W swoim stylu postanowiłam poznać okolicę w biegu. Rosa na trawie, lekka mgła i zielono...wszędzie zielono. Pomimo wczesnej pory już było czuc, że będzie to gorący dzień.
Zawsze marzyłam o zaczynaniu dnia od wypicia ciepłej herbaty czy kawy, na tarasie z pięknym widokiem i właśnie teraz miałam do tego okazje. Tak można zaczynać dzień całe życie.

Plan na cały tydzień wyglądał mniej więcej tak:

8:00 - śniadanie
9:00 - medytacja
10-12 - praktyka jogi
12:15 - obiad
13-16 - czas wolny
16:00 - druga sesja medytacji
17-19 - druga praktyka jogi
19:00 - kolacja
20:00 - wykład lub czas wolny

Wtorek - Piątek

Tak regularny plan dnia bardzo szybko wszedł w krew i pozwolił się odstresować. Każdego dnia uczyliśmy się różnych metod medytacji i pranayamy (medytacja chodzona, medytacja ze skanowaniem ciała, 20 oddechów oczyszczających czy medytacja miłującej dobroci). Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości co do skuteczności medytacji, to taki wyjazd rozwieje je na pewno. Już po pierwszym dniu umysł uspokaja się, staje się coraz bardziej otwarty, a stres rozmywa się.

Sesje jogi są skonstruowane wg planu, który ma pokaza nam działanie taśm anatomicznych i powięzi czyli jak ćwiczyć, żeby sobie nie szkodzić. Obserwacja ciała podczas codziennej praktyki i widoczna zmiana w jego reakcjach daje dużo do myślenia. Dzięki tym praktykom nabrałam więcej szacunku do własnego ciała i swojego rodzaju dystansu, który pozwolił mi przestać je ciasnąć.

Nauka budowania sekwencji własnej była również niesamowicie pomocna, nie tylko dla przyszłych nauczycieli jogi, ale i dla każdego, kto praktykuję samodzielnie w domu.
Po ułożeniu praktyki, należało ją przetestować na sobie.

po kilku dnia dosyć intensywnego praktykowania jogi (4h dziennie to spory wysiłek) czuć było zmęczenie mięsni

Każdego dnia w czasie wolnym było mnóstwo okazji do rozmowy z innymi ludźmi, wymiana doświadczeń, pomysłów, ale nawet zwykłe poznawanie ludźi podobnych do mnie, dodało mi niesamowitej energii, poczucia przynależności i pewności siebie. Tyle dobrej energii w jednym miejscu trudno jest znaleźć na co dzień.

Piątkowy wieczór zakończył się ogniskiem, grą na gitarze i śpiewaniem. Aż smutno robiło się na myśl, że to już koniec.

Sobota

To tylko połowa naszego planu, bo wyjazd około 2.

PLUSY WYJAZDU Z JOGĄ:

* świetna okazja do pogłębienia swojej praktyki i poszerzenia wiedzy
* poznasz mnóstwo nowych, świetnych ludzi
* odstresujesz się
* pomimo pełnego planu to prawdopodobnie będzie Twój najlepszy urlop
* Twoja motywacja wzrośnie
* Twoja świadomość ciała i siebie samej obudzi się
* będziesz miała mnóstwo czasu na refleksje
* nauczysz się odpuszczać i relaksować (bez przeładowania bodźcami)
* to idealna okazja do odwiedzenia nowego miejsca

Wady? Nie zarejestrowałam. Szczerze polecam każdemu i jestem pewna, że w szerokiej ofercie wyjazdów znajdzie się coś dla mniej i bardziej wymagających, Taki wyjazd można również polecić początkującym! Pomimo wysiłku fizycznego, umysł odpozywa, a tega czasami potrzebujęmy najbardziej.

Ja na pewno wrócę za rok, kto wie - może nawet na dwa tygodnie.



No comments:

Post a Comment

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...