Rozdzielenie serii - z pierwszej do drugiej serii


Jakiś czas temu poruszałam temat tego kiedy i jak przejść z pierwszej do drugiej (i kolejnych) serii ashtangi. W poprzednim poście (link na końcu postu) skupiłam się na tym kiedy "wyczuć" ten moment, ale też przedstawiłam kilka pozycji kluczowych, których wykonanie jest konieczne.
Dzisiaj chciałam skupić się na tym jak konkretnie przejść z pierwszej do drugiej serii.

W poprzednim postach na temat nauki serii opisałam, jak wygląda cały proces, polegający na kolejnym dodawaniu trudniejszych pozycji, asana po asanie. Wspomniałam również, że przejście do kolejnych serii polega na dodawaniu do serii poprzedniej, również asana po asanie, pozycji z kolejnej serii. Oczywiście, jeśli macie opanowaną serię pierwszą, możecie próbować wykonywać serię drugą np. pod okiem doświadczonego nauczyciela na zajęciach prowadzonych, ja jednak postaram się przedstawić drogę tradycyjną, która moim zdaniem jest jak najbardziej odpowiednia i można ją swobodnie stosować na zajęciach typu Mysore.

Teraz do rzeczy. Jak dodawać asany do pierwszej serii?

Praktykę zaczynamy tak jak zawsze, wykonując pierwszą serię, aż do pozycji: Setu-bandhasana. Po niej, zamiast standardowej Urdha Dhanurasana, dodajemy kolejno asany z drugiej serii. Asany jedna po drugiej dodaje się do pierwszej serii do momentu dojścia do Eka Pada Sirsasany (na zdjęciu u góry).  Kiedy opanowaliśmy asany do tego momentu, możemy oddzielnie zacząc ćwiczyć serię drugą. Jest to naturalne, ponieważ nie chemy aby jedna sesja jogi była za długa, co spowodowałoby znużenie, a druga seria staje się też wystarczająco długa, aby można ją ćwiczyć oddzielnie.

Kolejną zmianą w tym procesie, to zmiana proporcji w praktyce tygodniowej. Do tej pory, ćwiczyliśmy tylko pierwszą serię. Od momentu oddzielenia serii drugiej, proporcje zmieniają się i zaczynamy praktykę tylko serii drugiej, zostawiając serię pierwszą tylko raz w tygodniu (piątek - jeśli przestrzegacie kalendarza).

A teraz kilka porad dla samouków. Jasne, najlepiej jest ćwiczyć pod okiem nauczyciela, jednak nie wzyscy mamy w pobliżu szkołę ashtangi, więc trzeba radzić sobie samemu. Skoro doszliście aż tutaj w swojej praktyce, na pewno nieobce będą dla was pozycje Matthew Sweeneya. Tutaj z czystym sercem mogę polecić video nagrane przez Matthew z prezentacją całej! serii drugiej. Matthew krok po kroku przechodzi od asany do asany, prezentując modyfikacje. Trudno o lepszego nauczyciela.

A teraz kilka ważnych puntków odnośnie drugiej serii:

1. Nadi Shodhana to seria skupiająca się na wielu wygięciach, do których warto przygotowywać kręgosłup powoli i warto o to zadbać praktykując jeszcze pierwszą serię, dodając wygięcia.
2. Otwarcie bioder, o które staraliśmy się podczas całej pierwszej serii teraz będzie miało swój test, ponieważ mnóstwo w drugiej serii jest pozycji wymagających elsatyczności w tych partiach. Nie są to pozycje łatwe, nietrudno natomiast w nich o nadwyrężenie np. szyi, dlatego nie ma co się spieszyć.
3. Siła to również podstawa, a więc praca nad nią tak naprawdę dopiero się zaczyna. Unoszenie bioder jeszcze wyżej w bakasanie wymaga mocnego brzucha, dlatego warto poświęcić wzmacnianiu specjalną uwagę.
4. Wszystkie "niedociągnięcie" które mogły pojawić się podczas pierwszej serii teraz wyjdą na wierzch, zwłaszcza to, czy umiecie używać bandh i odpowiednio pracowac z ciałem (wygięcia w tył ujawnią czy wasz korpus prauje odpowiednio) - dlatego warto o to zadbać jeszcze przed przejściem do drugiej serii, aby uniknąć kontuzji.


No comments:

Post a Comment

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Świat jogi dla wszystkich , Blogger