Czym jest pozycja aktywna w jodze



Idąc na zajęcia jogi często można spotkać się z różnymi, niekoniecznie jasnymi poleceniami. Jedną z nich, którą sama często sotsuję jest właśnie aktywna pozycja. Postanowiłam dzisiaj co nieco opowiedzieć o tym, co się za tym kryję i dlaczego jest ważne.

Joga często prezentowana jest jako forma relaksu i aktywność fizyczna raczej spokojna, a nawet niewymagająca (z czym osobiście nie zgadzam się). Z tego powodu też często może nas kusić, aby całkiem "zapaść się" w pozycję, co tak naprawdę nie przynosi nic dobrego i wbrew pozorom, nie przyniesie większego odprężenia. 

Różne style jogi mają różne podejście do korekt i "odpowiedniego" ułożenia ciała w jodze. Jedne zakładają, że dobra pozycja to taka, w której nasze ciało czuje się dobrze, inne mają określony, surowy wzorzec, do którego należy dażyć. Bez względu na to, w którym stylu praktykujemy, należy pamiętać, że jednak po coś to robimy i praktykując asany, czyli fizyczną część jogi, musimy pamiętać o tym, że robimy to również dla ciała i są pewne, uniwersalne zasady, które warto wdrożyć do praktyki. 

Na zajęciach z jogi zdażyło mi się zauważyć (tak u uczniów jak i czasami u mnie samej), że przy łatwiejszych pozycjach istnieje tendencja do zapadnięcia się w pozycję, odpuszczenia pracy mięśni, przez co pozycja staje się luźna, linia ciała nie jest utrzymana, a w efekcie pozycja nie ma za wiele sensu. 

Czym więc jest pozycja aktywna? Otóż utrzymanie pozycji aktywnej to:

- utrzymanie pracujących mięśni
- pilnowanie wydłuzenia ciała specyficznego dla danej asany (np. wydłużanie kręgosłupa w pozycji trójkąta, a nie oparcie ciężaru ciała na dłoni)
- odciąganie ramion od uszu przy wszelkiego rodzaju pozycjach zawierających unoszenie rąk, czy psie z głową w górę
- aktywizacja mieśni głębokich, w tym brzucha (o czym często zapomina się przy wszelkich wygięciach w tył)
- utrzymywanie bandh 

Teraz chciałabym się odnieść do konkretnego punktu, a mianowicie do: pilnowania wydłużenia ciała specyficznego dla danej asany. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam tutaj na myśli dążenia do "idealnej" pozycji, a do kierowania uwagi na konkretne punkty, ważne dla danej asany. Nie oznacza to od razu, że musicie wiedzieć wszystko na temat asany. Właśnie rolą nauczyciela jest wskazanie "punktu skupienia" dla pozycji. 
Dla przykładu podam pozycję Wojownika 1 (Virabhadrasana I). Jest to raczej podstawowa pozycja, a przez to, że wykonuje się ją od pierwszych zajęć jogi, łatwo ulec wrażeniu, że już nic więcej w niej zrobić nie można. Warto jednak pamiętać, że w tej pozycji ważne jest kierowanie bioder do przodu (W kierunku ugiętej nogi) nie do boku (jak w wojowniku 2). Czyli jest to pozycja, która skupia się na rozciągnięciu uda i prostownika bioder, a nie stricte otwierania bioder. 
W pozycji trójkąta np. warto skupić się raczej na wydłużeniu boków (tak dokładnie, obu boków) ciała, a nie tylko na obniżeniu ręki jak najniżej. Czasami lepiej jest trzymać rękę na łydce, utrzymując odpowiednie wydłuzenie ciała (tym też pracę mięśni i rozciąganie), niż tylko opaść dłonią na matę i na niej utrzymywać ciężar ciała). 
Pies z głową w dół, to utrzymywanie mula bandhy i wydłuzanie kręgosłupa, a nie zapadanie się w łopatkach. 

Oczywiście nie mam tutaj miejsca ani czasu na przedatwienie wszystkich asan, jednak mam nadzieję, że podane przykładu zobrazowały Wam, co oznaczapozycja aktywna. Zaznaczę tylko, że nie dotyczy to pozycji relaksujących typu śavasana. 
Jak już wspomniałam, najtrudniej jest o tym pamiętać w pozycjach, które są dla nas najłatwiejsze, lub które mamy bardzo dobrze opanowane, a jednak, aby praktyka, z fizycznego punktu widzenia, miała sens, musi zawierać właśnie aktywną pracę. 



No comments:

Post a Comment

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...